Ciekawy głos Komara. Tak, te zbieżne przemyślenia to wpływ naszego wieku także.
Ogólnie zgoda, ale jeździć można tylko w sezonie, pół roku raptem. Więc bez wyrzutów o marnowanie czasu dłubać w garażu można tylko zimą - jak są warunki. Najważniejszy jest właściwy balans między jednym a drugim. Ja schodzę do garażu tylko jak mi się chce - stąd moje" projekty" trwają latami.
Ja sobie nie obrzydzam ale próbuję racjonalnie wyjaśnić bagno w które wdepnąłem.
Przez problemy z mechanikami, którzy latami trzymają mi silniki, mam dość tego złomstwa
Ja sobie nie obrzydzam ale próbuję racjonalnie wyjaśnić bagno w które wdepnąłem.
Myślę, że wszystko trzeba umieć sobie dawkować i brać siły na zamiary.
Komar napisał/a:
Przez problemy z mechanikami, którzy latami trzymają mi silniki, mam dość tego złomstwa
Temu bezczelnemu gnojowi to bym łapy połamał, ale jemu jeszcze kiedyś ktoś ryj obije jak trafi na większego cwaniaka od niego. No i karma wraca zawsze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach